„Nie wiem, jakiej pomocy potrzebuję” – od czego zacząć, gdy psychicznie przestajemy sobie radzić?

Problemy psychiczne rzadko zaczynają się od jasnego przekonania: „potrzebuję konsultacji psychiatrycznej” albo „powinienem rozpocząć psychoterapię”. Znacznie częściej pojawia się poczucie, że coś się zmieniło – trudniej zasnąć, coraz mniej rzeczy cieszy, codzienne obowiązki zaczynają przytłaczać, a kontakt z innymi wymaga więcej energii niż wcześniej.

Do tego dochodzi niepewność: czy to już problem wymagający pomocy specjalisty? Do kogo właściwie się zgłosić? Psychologa, psychiatry, psychoterapeuty? A może wystarczy jeszcze poczekać?

Brak odpowiedzi na te pytania nie powinien być powodem odkładania poszukiwania pomocy. Pierwszym krokiem nie musi być samodzielne postawienie sobie diagnozy. Ważniejsze jest zauważenie, że dotychczasowy sposób radzenia sobie przestaje wystarczać.

Nie trzeba mieć diagnozy, żeby poprosić o pomoc

Jednym z częstych nieporozumień jest przekonanie, że pomoc psychiatryczna lub psychologiczna przeznaczona jest przede wszystkim dla osób, które wiedzą już, na jakie zaburzenie chorują.

W praktyce wiele osób zgłasza się właśnie dlatego, że nie potrafi określić przyczyny swojego samopoczucia. Mogą doświadczać napięcia, trudności ze snem, problemów z koncentracją, spadku energii czy poczucia utraty kontroli nad codziennością.

Takie objawy mogą mieć bardzo różne źródła i nie powinno się próbować diagnozować ich wyłącznie na podstawie informacji znalezionych w internecie.

Pierwsza rozmowa ze specjalistą ma między innymi pomóc uporządkować sytuację i określić, czy potrzebna jest dalsza diagnostyka oraz jaka forma wsparcia może być odpowiednia.

Kiedy „gorszy okres” zaczyna być czymś więcej?

Każdy doświadcza okresowego stresu, zmęczenia czy obniżonego nastroju. Sama obecność trudnych emocji nie oznacza zaburzenia psychicznego.

Znaczenie ma przede wszystkim ich nasilenie, czas trwania oraz wpływ na codzienne funkcjonowanie.

Warto zwrócić uwagę na sytuację, w której przez dłuższy czas:

  • coraz trudniej wykonywać obowiązki zawodowe lub domowe,
  • pojawiają się wyraźne zaburzenia snu,
  • kontakty z ludźmi zaczynają być obciążające,
  • wcześniejsze zainteresowania przestają sprawiać przyjemność,
  • trudno się skoncentrować lub podejmować nawet proste decyzje,
  • napięcie albo lęk zaczynają wpływać na codzienne wybory.

Nie trzeba czekać, aż wszystkie te problemy wystąpią jednocześnie. Szczególnie istotna jest zmiana względem wcześniejszego sposobu funkcjonowania.

Psycholog, psychiatra czy psychoterapeuta?

Niepewność dotycząca wyboru specjalisty jest bardzo częsta, ponieważ zakres ich pracy częściowo się pokrywa, ale nie jest identyczny.

Psychiatra jest lekarzem. Może diagnozować zaburzenia psychiczne, oceniać stan zdrowia oraz – jeżeli istnieją ku temu wskazania – prowadzić leczenie farmakologiczne.

Psycholog zajmuje się między innymi diagnozą psychologiczną, konsultacjami i wsparciem psychologicznym. Zakres pomocy zależy również od dodatkowych kwalifikacji konkretnego specjalisty.

Psychoterapeuta prowadzi psychoterapię, czyli proces leczenia oparty na regularnych spotkaniach i pracy nad określonymi problemami psychicznymi, emocjonalnymi lub relacyjnymi.

Pacjent nie zawsze jest jednak w stanie samodzielnie ustalić, którego rodzaju pomocy potrzebuje. Co więcej, czasami potrzebne jest połączenie kilku form wsparcia.

Pierwszy kontakt może służyć właśnie ustaleniu dalszej drogi

System pomocy psychicznej może wydawać się skomplikowany szczególnie osobie, która pierwszy raz szuka wsparcia. Z tego powodu wartościowym rozwiązaniem są miejsca, których zadaniem jest nie tylko udzielenie pierwszej pomocy, ale również rozpoznanie aktualnych potrzeb pacjenta.

Taką funkcję może pełnić Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny. Osoba zgłaszająca się po pomoc nie musi wcześniej wiedzieć, jakiego rodzaju leczenia potrzebuje. Pierwsza rozmowa pozwala przedstawić aktualną sytuację i określić, jaka dalsza ścieżka postępowania może być właściwa.

Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy człowiek czuje, że przestaje sobie radzić, ale trudno mu nawet nazwać problem, z którym się zmaga.

„Może przesadzam” – jeden z powodów odkładania pomocy

Wiele osób długo zastanawia się, czy ich problemy są wystarczająco poważne, aby zgłosić się do specjalisty.

Pojawiają się myśli:

  • „Przecież inni mają gorzej”.
  • „Nadal chodzę do pracy, więc chyba wszystko jest w porządku”.
  • „Może wystarczy odpocząć”.
  • „Nie chcę zabierać miejsca komuś, kto bardziej potrzebuje pomocy”.

Takie porównywanie własnych trudności do problemów innych osób niewiele mówi jednak o rzeczywistym stanie psychicznym.

Człowiek może przez długi czas wykonywać swoje obowiązki, jednocześnie ponosząc coraz większy koszt emocjonalny. Sam fakt, że ktoś nadal pracuje, uczy się czy zajmuje rodziną, nie oznacza automatycznie, że nie potrzebuje wsparcia.

Problemy psychiczne mogą być widoczne przede wszystkim w codzienności

Pogorszenie stanu psychicznego nie zawsze przyjmuje postać bardzo silnego lęku czy głębokiego smutku. Czasem bardziej charakterystyczne są drobne zmiany w sposobie życia.

Ktoś przestaje gotować i zaczyna jeść przypadkowo. Coraz częściej odkłada ważne sprawy. Nie ma energii, aby odpowiadać znajomym. Weekend, który kiedyś był czasem odpoczynku lub aktywności, spędza głównie w łóżku.

Inna osoba może przeciwnie – pracować coraz więcej, nie pozwalać sobie na odpoczynek i utrzymywać wysoką aktywność po to, aby nie mierzyć się z trudnymi emocjami.

Dlatego podczas oceny własnego samopoczucia warto zadać sobie nie tylko pytanie „jak się czuję?”, ale również „jak zmieniło się moje życie w ostatnich tygodniach lub miesiącach?”.

Kiedy warto zgłosić się do poradni?

Jeżeli trudności utrzymują się, nasilają albo zaczynają wyraźnie wpływać na funkcjonowanie, kolejnym krokiem może być konsultacja w Poradni Zdrowia Psychicznego.

W zależności od sytuacji możliwa jest tam ocena stanu psychicznego, konsultacja psychiatryczna, wsparcie psychologiczne oraz zaplanowanie dalszego postępowania.

Nie oznacza to, że każda osoba zgłaszająca się do poradni będzie wymagała długotrwałego leczenia czy farmakoterapii. Celem konsultacji jest przede wszystkim ustalenie, z czego mogą wynikać obecne trudności i jaki rodzaj pomocy będzie adekwatny.

A jeśli problemem jest samo wykonanie pierwszego telefonu?

W kryzysie nawet proste czynności potrafią stać się dużym wyzwaniem. Wyszukanie placówki, sprawdzenie godzin przyjęć i wykonanie telefonu może być odkładane przez wiele dni.

Bliska osoba może w takiej sytuacji pomóc praktycznie: znaleźć informacje, przypomnieć o kontakcie, towarzyszyć podczas wizyty albo pomóc zapisać najważniejsze objawy i pytania.

Nie chodzi o przejmowanie całej odpowiedzialności za leczenie, ale o zmniejszenie bariery związanej z pierwszym krokiem.

Co powiedzieć podczas pierwszej rozmowy?

Nie trzeba przygotowywać profesjonalnego opisu własnego stanu. Nie jest również konieczne posługiwanie się nazwami zaburzeń.

Wystarczy opowiedzieć własnymi słowami, co się zmieniło. Pomocne może być określenie:

  • od kiedy występują trudności,
  • które objawy są najbardziej uciążliwe,
  • czy wpływają na sen, pracę, naukę albo relacje,
  • czy podobne problemy występowały wcześniej,
  • czy nastąpiło ostatnio ważne lub obciążające wydarzenie.

Warto również wspomnieć o chorobach przewlekłych, przyjmowanych lekach i innych okolicznościach, które mogą mieć znaczenie dla oceny zdrowia.

Nie zawsze potrzebna jest jedna forma leczenia

Problemy psychiczne nie muszą być rozwiązywane według schematu, w którym pacjent trafia do jednego specjalisty i przez cały czas korzysta wyłącznie z jednej metody.

W pewnym okresie najważniejsza może być konsultacja psychiatryczna, w innym większe znaczenie będzie miała psychoterapia albo wsparcie psychologiczne. Przy bardziej nasilonych trudnościach możliwe jest również korzystanie z intensywniejszych form opieki.

Dlatego ustalenie właściwej ścieżki pomocy jest procesem, a nie decyzją podejmowaną raz na zawsze.

Kiedy potrzebna jest pomoc pilna?

Są sytuacje, w których nie należy czekać na standardowy termin konsultacji. Dotyczy to przede wszystkim bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

Pilnej reakcji wymagają między innymi myśli lub zamiary samobójcze, podejmowanie zachowań zagrażających sobie albo innym, bardzo silne pobudzenie czy poważne zaburzenie kontaktu z rzeczywistością.

W takich przypadkach konieczne jest skorzystanie z pomocy interwencyjnej lub medycznej odpowiedniej do aktualnego zagrożenia.

Pierwszym zadaniem nie jest znalezienie odpowiedzi na wszystkie pytania

Osoba znajdująca się w kryzysie często stawia sobie bardzo wysokie wymagania również wobec procesu szukania pomocy. Chce wiedzieć, co jej jest, do jakiego specjalisty powinna się zgłosić i jak będzie wyglądało leczenie.

Tymczasem pierwszym zadaniem może być znacznie prostsze pytanie: czy obecne trudności zaczynają przekraczać moje możliwości samodzielnego radzenia sobie?

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” albo nawet „nie jestem pewien”, warto porozmawiać z osobą, która pomoże uporządkować sytuację.

Nie trzeba znać diagnozy, terminologii psychiatrycznej ani struktury systemu ochrony zdrowia. Czasami najważniejszym początkiem jest możliwość powiedzenia komuś: „nie wiem dokładnie, czego potrzebuję, ale wiem, że samemu jest mi coraz trudniej”.